43. Rawa Blues Festival
Multimedia
Shemekia Copeland
„Shemekia Copeland jest największą bluesową piosenkarką swojego pokolenia” – pisał The Washington Post. NPR Music dodaje, że „ugruntowała swoją pozycję jako jedna z czołowych artystek bluesowych naszych czasów”. Trudno się z tym nie zgodzić – Shemekia to artystka, która od lat tworzy blues będący odbiciem współczesnej Ameryki: potężny, bezkompromisowy i przepełniony nadzieją. Jej głos porusza do głębi – potrafi krzyczeć przeciw niesprawiedliwościom, a chwilę później koi słuchacza czułością i emocjonalną prawdą.
Amerykańska wokalistka, urodzona w Harlemie, swoją karierę rozpoczęła w latach 90., a jej debiutancki album Turn the Heat Up! wydany przez kultową wytwórnię Alligator Records natychmiast zwrócił uwagę bluesowego świata. Od tego czasu Shemekia wydała 12 znakomicie przyjętych albumów, z których wiele zdobyło prestiżowe nagrody, w tym aż osiem statuetek Blues Music Awards. W 2000 roku album Wicked, zawierający duet z jej idolką Ruth Brown, zapewnił jej aż trzy nagrody.
Na przestrzeni lat współpracowała z największymi – od Carlosa Santany po Dr. Johna – a jej twórczość nieustannie łączy blues z soulem, gospel i amerykańską tradycją. W 2011 roku, podczas Chicago Blues Festival, została symbolicznie „koronowana” na nową Królową Bluesa przez córkę legendarnej Koko Taylor. Tytuł ten nie był przypadkowy – Shemekia stała się głosem swojego pokolenia w bluesie, artystką zaangażowaną społecznie, bezkompromisową, a zarazem szalenie autentyczną.
Jej albumy Outskirts of Love (2015), America's Child (2018), Uncivil War (2020) oraz najnowszy Blame It on Eve (2023) zdobyły uznanie zarówno krytyków, jak i publiczności. Ten ostatni przyniósł jej trzy nominacje do 67. edycji nagród Grammy – w tym za Najlepszy Współczesny Album Bluesowy – potwierdzając, że Copeland znajduje się w szczytowej formie.
11 października 2025 roku Shemekia Copeland ponownie wystąpi na scenie legendarnego katowickiego Spodka, w ramach Rawa Blues Festival. Jej wcześniejsze koncerty na festiwalu zapisały się w pamięci publiczności jako wydarzenia pełne emocji, siły i prawdziwego bluesowego ducha. Teraz powraca w znakomitej formie, z nowym materiałem i jeszcze większą sceniczną mocą. To będzie jeden z najważniejszych momentów tegorocznej edycji festiwalu.
Tommy Castro & The Painkillers
„Castro jest jedną z najjaśniejszych gwiazd gatunku blues-soul. Niepohamowana energia bluesa i ostateczna moc duszy... namiętne wokale i czysta pomysłowość w jego znakomitych solówkach gitarowych.” – Blues Music Magazine
„Sypiący, wolno rozpalający się, szorstki blues i rock... migoczące, bagienne, wręcz funky wibracje przesiąknięte ostrymi, czystymi i ostrymi solówkami Castro i płynnymi, odrzutowymi solówkami.” – Living Blues
„Odsłaniające duszę, przydrożne-spotykające-kościelne, gitarowe riffy z Memphis... szorstki głos... Południowe kolory i korzenne tekstury.” – Washington Post
Tommy Castro, gitarzysta i wokalista obdarzony charakterystycznym, surowym głosem, to postać, której nie trzeba przedstawiać fanom bluesa. Karierę rozpoczął w latach 70., grając w zespołach coverowych w rejonie zatoki San Francisco. W latach 80. dołączył do The Dynatones, a od 1991 roku prowadzi własne zespoły.
Jego pierwszy solowy album Exception to the Rule ukazał się w 1996 roku nakładem Blind Pig Records i zdobył nagrodę Bay Area Music Award jako najlepszy album bluesowy. Na przełomie wieków Castro zdobył rozpoznawalność jako gospodarz zespołu domowego w programie NBC Comedy Showcase, występując przed milionami widzów. W 2001 i 2002 roku został zaproszony przez B.B. Kinga do otwierania jego tras koncertowych – a także do wspólnego finału na scenie.
Castro nagrywał dla wytwórni Telarc, 33rd Street, Heart And Soul, Blind Pig oraz Alligator Records, w której wydał m.in. Hard Believer (2009). Billboard określił ten album jako „nieodparcie funky i autentycznie szczery”. W 2010 roku otrzymał aż cztery nagrody Blues Music Awards, m.in. jako najlepszy artysta roku i rozrywkowiec roku im. B.B. Kinga.
W kolejnych latach nagrał m.in. The Devil You Know (2013) z udziałem Joe Bonamassy, Tab Benoita i Marcii Ball oraz Method To My Madness (2015), który zadebiutował na 4. miejscu listy Billboard Blues Albums. W 2023 roku Tommy Castro otrzymał po raz drugi z rzędu tytuł B.B. King Entertainer of the Year, co potwierdza jego niegasnącą popularność i sceniczną charyzmę.
11 października 2025 roku Tommy Castro wystąpi w katowickim Spodku podczas Rawa Blues Festival, dostarczając publiczności mieszankę bluesa, soulu, rocka i funkowego ognia. Jego koncert to pewniak – pełen emocji, groove’u i wirtuozerii. Po prostu trzeba to zobaczyć!
Eric Sardinas
Eric Sardinas to amerykański gitarzysta blues-rockowy, urodzony w Fort Lauderdale na Florydzie. Znany ze swojego energetycznego stylu gry i dzikich występów na żywo – podczas których zdarza mu się nawet podpalić gitarę – stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci współczesnego bluesa.
Choć jest mańkutem, gra na gitarze jak praworęczny, co wielu krytyków uważa za jeden z czynników kształtujących jego unikalne brzmienie i technikę. Sardinas rozpoczął swoją przygodę z gitarą w wieku sześciu lat, zafascynowany klasycznymi nagraniami bluesmanów Delty, takich jak Charlie Patton, Bukka White, Big Bill Broonzy, Elmore James i Muddy Waters.
W 2002 roku wziął udział w albumie Hey Bo Diddley – A Tribute!, wykonując utwór „Ride On Josephine”. Wkrótce potem podpisał kontrakt z wytwórnią Favored Nations, należącą do Steve’a Vaia, a następnie został zaproszony do udziału w jego światowej trasie koncertowej The Real Illusions Tour (2005) jako support.
W 2008 roku ukazał się album Eric Sardinas and Big Motor, który potwierdził jego status jako niepokornego gitarowego showmana. Po dłuższej przerwie, spowodowanej burzliwym trybem życia, w październiku 2023 roku artysta powrócił z nowym albumem Midnight Junction – surowym, bezkompromisowym i pełnym pasji blues-rockiem.
11 października 2025 roku Eric Sardinas po raz trzeci zagra na scenie Rawa Blues Festival w katowickim Spodku. Jego wcześniejsze koncerty przyciągnęły tłumy młodych fanów bluesa i rocka, a energia pod sceną była wręcz punkowa. Mamy nadzieję, że i tym razem Eric porwie publiczność do dzikiego tańca – z ogniem, hałasem i bluesem na najwyższych obrotach.
Kronika